Monumenta Fidei: WOKÓŁ CHRZTU MIESZKA…

Fragmenty treści wystawy MONUMENTA FIDEI – POMNIKI WIARY NA ZIEMI ŁEKNEŃSKO-WĄGROWIECKIEJ (2016 r.)

[opracowanie: M. Moeglich]

Otwarcie wystawy „Monumenta Fidei: Pomniki wiary na ziemi łekneńsko-wągrowieckiej”, 2016 r.

CHRZEST MIESZKA

„Anno D’ni 965 Dubrowka venit ad ducem Meskonem”.

Dobrawa przybywa do księcia Mieszka.

„966. Mesko beptizatur et fides katholica in Polonia recipitur”.

Mieszko przyjmuje chrzest i wiara katolicka w Polsce zostaje przyjęta.

‚Rocznik krótki’

Mieczysław I zaprowadza wiarę chrześcijańską w Polsce (Walery Eljasz-Radzikowski, rycina z XIX w.)

 

*

W pierwszej połowie X wieku w centralnej Wielkopolsce powstało kilka grodów obronnych, które dały początek władztwu piastowskiemu. W drodze postępującej ekspansji Piastowie wcześnie podporządkowali sobie terytorium położone nad Wełną. W ten sposób obszar Pałuk znalazł się w  ramach tzw. państwa gnieźnieńskiego – kolebki państwowości polskiej.

*

Gdy Mieszko, wojowniczy „książę Północy”, zawierał sojusz z Czechami, alians został umocniony jego małżeństwem z czeską księżniczką. W tej sytuacji warunkiem koniecznym do spełnienia przez polskiego władcę było przyjęcie wiary chrześcijańskiej.

*

„Mieszko […] w takich pogrążony był błędach pogaństwa, że wedle swego zwyczaju

siedmiu żon zażywał. W końcu zażądał w małżeństwo jednej bardzo dobrej

chrześcijanki z Czech, imieniem Dobrawa. Lecz ona odmówiła poślubienia go,

jeśli nie zarzuci owego zdrożnego obyczaju i nie przyrzeknie zostać

chrześcijaninem. Gdy zaś on [na to] przystał, że porzuci ów zwyczaj pogański i

przyjmie wiarę chrześcijańską, pani owa przybyła do Polski z wielkim

orszakiem [dostojników] świeckich i duchownych, ale nie pierwej podzieliła z nim

łoże małżeńskie, aż powoli a pilnie zaznajamiając się z obyczajem chrześcijańskim i prawami kościelnymi, wyrzekł się błędów pogaństwa i przeszedł na łono matki-

Kościoła”.

Anonim tzw. Gall „Kronika polska”

*

Chrzest wprowadził Mieszka I do grona europejskich władców katolickich. Od tego momentu Polska nierozerwalnie związała się ze światem zachodniego (łacińskiego) chrześcijaństwa. Pomimo fundamentalnego znaczenia aktu konwersji Mieszka, historycy nie są zgodni co do miejsca chrztu i daty tego wydarzenia. Najprawdopodobniej doszło do tego w okresie wielkanocnym 966 r. w Gnieźnie, Poznaniu, lub na Ostrowie Lednickim. Wraz ze swoim władcą chrzest przyjęły elity jego państwa.

 

POCZĄTKI KOŚCIOŁA W POLSCE

Jan Matejko „Zaprowadzenie chrześcijaństwa w Polsce R.P. 965” (1889 r.)

Wprowadzenie chrześcijaństwa w państwach europejskiego barbaricum nigdy nie było wydarzeniem jednorazowym. Był to długi proces, często trwający nawet kilka stuleci. W tym czasie zasady wiary chrześcijańskiej były stopniowo przyswajane przez szersze kręgi społeczeństwa. Oparciem dla pracy misyjnej były struktury Kościoła. W czasach Mieszka I były one reprezentowane przez pierwszego biskupa Jordana, jego następcę Ungera i wąską grupę związanych z nimi osób duchownych.

*

„Ich pierwszy biskup Jordan ciężką miał z nimi pracę, zanim, niezmordowany w wysiłkach, nakłonił ich słowem i czynem do uprawiania winnicy Pańskiej. I cieszył się wspomniany mąż i szlachetna jego żona [tj. Mieszko i Dobrawa] z ich legalnego już związku, a wraz z nimi radowali się wszyscy ich poddani, iż z Chrystusem zawarli małżeństwo”.
Thietmar z Merseburga „Kronika”

*

Dobrawa i Mieszko doczekali się syna i nadali mu imię Bolesław. Późniejsi kronikarze nadali mu przydomek Chrobry (czyli dzielny, mężny). Zdobył on sławę doskonałego wojownika, który drogą podbojów uczynił Polskę pierwszorzędną siłą polityczną w tej części Europy. Bolesław Chrobry wiele wysiłku włożył również w utrwalenie chrześcijaństwa.  Wydatnie wspierał go w tych zamiarach biskup praski Wojciech Sławnikowic.

„[Bolesław Chrobry], gdy przybył doń św. Wojciech, doznawszy wielu krzywd w długiej wędrówce, a [wcześniej] od własnego buntowniczego ludu czeskiego – przyjął go z wielkim uszanowaniem i wiernie wypełniał jego pouczenia i zarządzenia. Święty zaś męczennik płonąc ogniem miłości i pragnieniem głoszenia wiary, skoro spostrzegł, że już nieco rozkrzewiła się w Polsce wiara i wzrósł Kościół święty, bez trwogi udał się do Prus i tam męczeństwem dopełnił swego zawodu. Później zaś ciało jego Bolesław wykupił na wagę złota od owych Prusów i umieścił [je] z należytą czcią w siedzibie metropolitalnej w Gnieźnie”.

Anonim zw. Gallem „Kronika polska”.

**

Przybycie Ottona III do Gniezna w roku 1000 (tzw. zjazd gnieźnieński) wynikało przede wszystkim z religijnej motywacji niemieckiego cesarza, który pragnął odbyć pielgrzymkę do grobu świętego męczennika – św. Wojciecha. W tej okoliczności zatwierdzono decyzję o powołaniu polskiej metropolii i podległych jej biskupstw, kładąc w ten sposób podwaliny pod budowę i dalszy rozwój polskiego Kościoła. Pierwszym arcybiskupem gnieźnieńskim był Radzim-Gaudenty, przyrodni brat św. Wojciecha, który początkowo przyjął tytuł archiepiscopus sancti Adalberti martyris (arcybiskup świętego Wojciecha męczennika).

 

RÓD SŁAWNIKOWICÓW

Miasto i pozostałości grodu w Libicach na rycinie z XVII w. (za: M.B. Bolelucký, Rosa Boemica, Praha 1668

Św. Wojciech (Adalbertus) pochodził z możnego czeskiego rodu, którego główną siedzibą był gród w Libicach. Jego rodzice, Sławnik i Strzeżysława, przewidując dla syna rycerską przyszłość, nadali mu imię Wojciech, czyli „pociecha wojów”. Wojciech wybrał jednak inną ścieżkę życia i przyjął szaty duchowne.  W 983 roku został biskupem praskim. Wkrótce jednak opuścił Pragę i znalazł schronienie w benedyktyńskim klasztorze na Awentynie. W tym czasie w Czechach doszło do rodzinnej tragedii.

*

W 995 roku gród libicki został splądrowany przez skonfliktowanych ze Sławnikowicami wrogów politycznych. Wszyscy obecni wówczas w Libicach członkowie rodziny św. Wojciecha zostali zamordowani. Spośród synów Sławnika ocaleli jedynie trzej: Wojciech, jego przyrodni brat Radzim (Gaudenty) oraz Sobiesław, który w tym czasie, wraz ze swoją drużyną, towarzyszył Bolesławowi Chrobremu w wyprawie wojennej na Połabie. Wszyscy trzej Sławnikowice związali się z polskim władcą, który otoczył ich opieką i protekcją. Św. Wojciech został później uznany patronem Polski, natomiast jego brat Radzim (Gaudenty) – pierwszym arcybiskupem gnieźnieńskim.

 

„Ten zaś zbrodniczy lud [tzn. Czesi], do którego zmuszono go powrócić, z nienawiści do jego imienia dokonał wielkiej zbrodni. Albowiem krewnych jego, ludzi znakomitych i zacnych, nędznie pozabijał, zadawszy im okrutne rany; braci oraz ich synów, mężczyzn wraz z niewinnymi niewiastami, wszystkich wydał na srogą śmierć; również miasta ich zniszczył ogniem i mieczem, a całe ich mienie zagrabił. Podczas gdy te okropności działy się w domu, jeden z jego braci razem z polskim księciem Bolesławem był poza krajem na cesarskiej wyprawie wojennej. Książę zaś z miłości do jego świętego brata pocieszał go, wiele mu obiecując i życzliwie pomagając”.

Jan Kanapariusz „Żywot Świętego Wojciecha”.

*

Sobiesław był najstarszym synem Sławnika i jego pierworodnym spadkobiercą. Po „rzezi libickiej” nie mógł powrócić do swojej ojczyzny i przez ok. 10 lat pozostawał w Polsce, korzystając z gościnności i protekcji Bolesława Chrobrego. U boku polskiego władcy wziął udział w wyprawie wojennej do Czech. Zginął w 1004 r. osłaniając odwrót wojsk Chrobrego z Pragi.

*

„Ostrzeżony przez wysłańców Bolesław [Chrobry] poczynił w tajemnicy przygotowania do odjazdu [z Pragi] i w połowie następnej nocy słysząc, jak w sąsiednim grodzie zwanym Wyszehrad dzwony wzywały mieszkańców do walki, opuścił Pragę z pierwszym oddziałem wojska i uciekł do ojczyzny. Zginął wówczas na moście, gdy podążał za Bolesławem, trafiony śmiertelnie Sobiesław, brat biskupa i świętego męczennika Wojciecha. Niewypowiedziany smutek pozostawił on wśród swoich, wielką zaś radość wśród wrogów”.

Thietmar z Merseburga „Kronika”.

*

Według hipotezy wybitnego mediewisty prof. Władysława Semkowicza, Sobiesław otrzymał w darze od Bolesława Chrobrego jeden z polskich grodów – Łekno. Według W. Semkowicza średniowieczni przedstawiciele rycerskiego rodu Pałuków byli spadkobiercami Sobiesława.

 

ROTUNDA W ŁEKNIE

Do X wieku na ziemiach polskich znana była jedynie architektura drewniana. Po przyjęciu chrztu  w krajobrazie ziem polskich pojawiły się pierwsze realizacje murowanej architektury monumentalnej (świątynie i palatia książęce). Relikty najwcześniejszych wielkopolskich kościołów budowanych z kamienia znane są z Poznania, Gniezna, Ostrowa Lednickiego, Giecza i Łekna.

*

Rotunda w naturalnym krajobrazie (fotomontaż, Piotr Namiota)

Relikty preromańskiej rotundy w Łeknie zostały odsłonięte w trakcie badań archeologicznych prowadzonych przez Ekspedycję Archeologiczną IH UAM w Poznaniu „Łekno”. W tym czasie (lata 80. XX w.) było to jedno z największych odkryć tego rodzaju w Polsce. Romańska rotunda w Łeknie została zbudowana na majdanie grodu, w jego północno-wschodniej części. Czas jej budowy określono przy zastosowaniu nowatorskiej metody datowania zapraw murarskich metodą radiowęglową (14C AMS). W wyniku tych badań wskazano, że rotundę w Łeknie  zbudowano w przybliżeniu prawdopodobnie między 995 a 1003 r. Świątynię tę można więc uznać za jeden z najwcześniejszych kościołów chrześcijańskich w Polsce.

*

Rotunda łekneńska odegrała bardzo ważną rolę w rozprzestrzenianiu i ugruntowywaniu chrześcijaństwa w północnej Polsce, promieniując również na tereny ościenne. Taki charakter rotundy wydaje się określać m.in. jej wezwanie (św. Piotr). Obiekt ten był również punktem oparcia dla chrystianizacji Prus, zapoczątkowanej wcześniej przez św. Wojciecha.

*

Gród w Łeknie utracił swoją pierwotną funkcję w początkach rozbicia dzielnicowego (po 1138 roku). W tym czasie stanowił on własność Zbyluta z rodu Pałuków, który podjął próbę sprowadzenia do Łekna zakonu cystersów. W latach 1150-1153 na reliktach rotundy wybudowano nowy dom modlitwy – oratorium, przekazane przez Zbyluta przybywającym do Łekna zakonnikom.

 

GRÓD ŁEKNO

W średniowieczu najważniejszym punktem osadniczym na Pałukach był cypel przy wschodnim brzegu Jeziora Łekneńskiego (stanowisko archeologiczne Łekno nr 3, obecnie w granicach administracyjnych Tarnowa Pałuckiego). Już w VII-VIII wieku funkcjonowała tutaj osada, której wcześnie nadano charakter obronny. Gród w Łeknie odgrywał ważną rolę w okresie przedpaństwowym (plemiennym). W dobie wczesnych podbojów piastowskich (1 połowa X wieku) ośrodek ten został zdobyty i uległ zniszczeniu. Wkrótce gród odbudowano i włączono w struktury kształtującego się państwa. W ten sposób Łekno stało się jednym z najważniejszych ośrodków władztwa piastowskiego w Wielkopolsce. Gród był położony na szlaku handlowym łączącym Wielkopolskę z Pomorzem.

*

Najstarsza pisana wzmianka o Łeknie pochodzi z bulli Innocentego II z 1136 roku. Jest to dokument papieski, w którym zostały zatwierdzone i zabezpieczone prawa arcybiskupstwa gnieźnieńskiego do określonych dochodów. Najważniejszą ich częścią były dziesięciny pobierane z głównych piastowskich grodów.

„…z Gniezna, z Ostrowa, z Łekna, z Nakła aż do rzeki Plitwicy, z Lądu, z Kalisza, z Czestramia, z Rudy [arcybiskupowi należą się] pełne dziesięciny ze zboża, miodu i żelaza, z karczem, opłat, skórek kunich i lisich, z wieprzów, z opłat celnych…”

*

Gród w Łeknie był obiektem średniej wielkości. Zbudowano go na planie okręgu o średnicy ok. 40 metrów. Zabezpieczały go drewniano-ziemne wały wznoszące się do wysokości ok. 8-10 metrów, umocnione dodatkowo od zewnątrz płaszczem kamiennym. Zabudowania mieszkalne grodu przylegały do wałów.

 

CMENTARZYSKO W KONINKU

W obyczaju pogrzebowym dawnych Słowian dominowały takie formy pochówku, które nie pozostawiły po sobie śladów uchwytnych archeologicznie. Według przypuszczeń badaczy jest to spowodowane obrządkiem ciałopalnym i zwyczajem umieszczania urn z prochami zmarłych na powierzchni gruntu (na słupach lub na nasypach). Od końca X wieku coraz liczniejsze były pochówki szkieletowe, zorientowane na osi wschód-zachód,  co jest interpretowane jako wpływ  chrześcijaństwa. Do najstarszych znanych cmentarzysk szkieletowych na ziemi łekneńsko-wągrowieckiej należą nekropolie w Koninku i Łęgowie.

*

Do przypadkowego odkrycia cmentarzyska wczesnośredniowiecznego w Koninku doszło w 1909 roku. Według notatki sporządzonej podczas weryfikacji stanowiska, odnaleziono wówczas „urny, topór, miecz i grot żelazny [oraz] czaszkę”. Obiekty te niestety zaginęły. Wstępnie cmentarzysko datowano na XI-XII wiek.

W 1995 roku w ramach projektu mającego na celu uzupełnienie danych dotyczących mikrozaplecza osadniczego grodu w Łeknie, określono precyzyjną lokalizację cmentarzyska. Piętnaście lat później archeolodzy z Muzeum Regionalnego w Wągrowcu podjęli w tym miejscu weryfikacyjne badania sondażowe. Niestety przestrzeń nekropolii uległa na przestrzeni lat znacznemu zniszczeniu. We wkopach po wybieraniu żwiru odnaleziono jedynie luźne kości, fragmenty naczyń i drobne elementy wyposażenia grobowego.

Ozdoba srebrna – element wyposażenia grobowego (obiekt pozyskany w trakcie badań prowadzonych przez muzeum w 2011 r., fot. M. Krzepkowski).

 

CMENTARZYSKO W ŁĘGOWIE

W 2013 roku dokonano odkrycia cmentarzyska wczesnośredniowiecznego w Łęgowie. W trakcie badań archeologicznych zarejestrowano tutaj szereg pochówków szkieletowych, które wykazują cechy typowe dla chrześcijańskiego obrządku grzebalnego. W wyposażeniu pochówków kobiecych zarejestrowano obecność ozdób – kabłączków skroniowych i miedzianego pierścionka. W grobach męskich natrafiono na noże i grot strzały. Prócz tego w jednej z jam odkryto ułamek srebrnej monety – denara Ottona i Adelajdy z początku XI wieku, co daje przesłankę do datowania pochówku.

Niektóre elementy rytuału pogrzebowego wskazują na obce pochodzenie osób pochowanych na cmentarzysku w Łęgowie. Przesłanką do takiej interpretacji jest między innymi flasza ceramiczna odnaleziona w  wyposażeniu jednego z pochówków męskich oraz wystąpienie grobów z obstawa drewnianą.

Pochówek męski z wyposażeniem pod postacią ceramicznej flaszy, fot. A. Dębski.