Kultura na wynos: Barbara Houwalt 'Martwa natura ze słonecznikami' (1971)

  • by
Obraz powstał w 1971 roku, co ciekawe, w tym czasie malarka brała udział w plenerze organizowanym w Wągrowcu. W tym samym czasie w naszym mieście odbyła się jej indywidualna wystawa. Możemy przypuszczać, że obraz ten powstał, nim artystka wybrała się w plener, ponieważ jest to martwa natura, a podczas plenerów nie malowano martwej natury, mając kontakt z żywym obiektem czy pejzażem. Obraz został namalowany techniką olej na płótnie, o wymiarach 75x60 centymetrów. Tematem dzieła jest martwa natura, w centrum, dominujący komponent stanowi bukiet słoneczników, umieszczony w centrum obrazu, na stole przykrytym obrusem. Łodygi słoneczników są długie, obsypane zielonymi liśćmi. Trzy z nich ustawione są frontem do obrazu. Inne, widoczne w dalszej części są lekko rozmyte, co podkreśla ich oddalenie. Płatki kwiatów są żółte, lekko rozmyte, środek pomalowano kolorem pomarańczowym z ciemno zielonym środkiem. Koloryści nie używali w swoich pracach koloru czarnego, dlatego na tym obrazie próżno go szukać. W centralnej części, na blacie wyłożonym białą draperią (tkanin ułożona w ozdobne fałdy) , umieszczony został dzban w kolorze brązowo-pomarańczowym, ustawiony uchem w prawo. Na drapowaną materię obrazu pada światło, dlatego jej pofałdowania od frontu wydają się znacznie jaśniejsze od części obrusu, spoczywającej płasko. Draperia daje efekt przestrzenności obrazu. Z lewej, równolegle do naczynia znajduje się biały kubek z niebieską obwolutą oraz jednym uchem, skierowanym w lewą stronę. Przed nim znajduje się półmisek z trzema zielonymi jabłkami, na których możemy dostrzec punkty padania światła, namalowane białymi plamkami. Drugim planem obrazu jest niebieskie tło, na którym widnieją ciemno niebieskie cienie, rzucane przez kwiaty i przedmioty z planu pierwszego. Kolory obrazu są raczej stonowane, poza światłocieniem, które pada na przedmioty umieszczone w kompozycji obrazu, z górnego prawego narożnika. Nie wiadomo jednak co jest jego źródłem. “Dominantę kompozycyjną stanowi dzban z kwiatami sięgającymi górnej krawędzi pola obrazowego”. Faktura przedstawienia jest szorstka i matowa, odznacza się na niej wyraźnie impas, czyli gruba warstwa farby nałożona na płótno. Kompozycja obrazu pionowa, zamknięta, statyczna i dośrodkowa. W dolnym, lewym narożniku obrazu widnieje odręczny podpis artystki: “B. Houwalt”.

Barbara Houwalt (z domu Szopówna) urodziła się 22 listopada 1911 roku w Kobierzynie, pod Krakowem. Jej życie związane było jednak z Wilnem, tam rozpoczęła studia na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Stefana Batorego.  Pod czujnym okiem Ferdynanda Ruszczyca i Aleksandra Szturmana uczyła się malarstwa pejzażowego, tam też młoda malarka poznała swojego przyszłego męża Ildefonsa Houawalta. Interesujący jest fakt, że w czasie studiów Barbara Houwalt zauważalnie przewyższała swoimi umiejętnościami kolegów z roku, również o rok młodszego Ildefonsa (przyszłego męża), czego dowodzą jej prace zachowane z okresu studiów.

 

“(…) była artystycznie o wiele dojrzalsza od swojego przyszłego męża, co może dziwić z dzisiejszej perspektywy”[1].

 

W ramach akcji repatriacyjnej w 1945 roku małżeństwo Houwaltów przeniosło się do Poznania, do końca swoich dni związali z tym miastem swoje losy. To wielkopolskie pejzaże staną się odtąd wielkim natchnieniem malarki, która czynnie będzie brała udział w wielu wystawach, jak również wyjazdów plenerowych, podczas jednego z takich wyjazdów zawitała również do Wągrowca.

Zdaniem krytyków w ostatecznym rozrachunku to Ildefons ją przyćmił swoją twórczością, jednak czy aby na pewno?

Córka Barbary nazywała swoją matkę “mężem opatrznościowym”, ponieważ to ona wzięła na siebie obowiązki wyżywienia całej rodziny. Barbara Houwalt wzniosła się na swoje wyżyny pracy twórczej ale też domowej, którą objęła by wspierać męża w jego sukcesach, dać mu możliwość pięcia się w górę. Jej historia jest nie tylko opowieścią o parze genialnych malarzy, ale przede wszystkim o poświęceniu, dostrzeganiu potrzeb drugiego człowieka i trudnych, powojennych latach których doświadczyli wspólnie.

“Martwa natura ze słonecznikami”. MRW – H/274[2]

Obraz powstał w 1971 roku, co ciekawe, w tym czasie malarka brała udział w plenerze organizowanym w Wągrowcu. W tym samym czasie w naszym mieście odbyła się jej indywidualna wystawa. Możemy przypuszczać, że obraz ten powstał, nim artystka wybrała się w plener, ponieważ jest to martwa natura, a podczas plenerów nie malowano martwej natury, mając kontakt z żywym obiektem czy pejzażem.

Obraz został namalowany techniką olej na płótnie, o wymiarach 75×60 centymetrów. Tematem dzieła jest martwa natura, w centrum, dominujący komponent stanowi bukiet słoneczników, umieszczony w centrum obrazu, na stole przykrytym obrusem. Łodygi słoneczników są długie, obsypane zielonymi liśćmi. Trzy z nich ustawione są frontem do obrazu. Inne, widoczne w dalszej części są lekko rozmyte, co  podkreśla ich oddalenie. Płatki kwiatów są żółte, lekko rozmyte, środek pomalowano kolorem pomarańczowym z ciemno zielonym środkiem. Koloryści nie używali w swoich pracach koloru czarnego, dlatego na tym obrazie próżno go szukać. W centralnej części, na blacie wyłożonym białą draperią (tkanin ułożona w ozdobne fałdy)[3], umieszczony został dzban w kolorze brązowo-pomarańczowym, ustawiony uchem w prawo. Na drapowaną materię obrazu pada światło, dlatego jej pofałdowania od frontu wydają się znacznie jaśniejsze od części obrusu, spoczywającej płasko. Draperia daje efekt przestrzenności obrazu. Z lewej, równolegle do naczynia znajduje się biały kubek z niebieską obwolutą oraz jednym uchem, skierowanym w lewą stronę. Przed nim znajduje się półmisek z trzema zielonymi jabłkami, na których możemy dostrzec punkty padania światła, namalowane białymi plamkami.
Drugim planem obrazu jest niebieskie tło, na którym widnieją ciemno niebieskie cienie, rzucane przez kwiaty i przedmioty z planu pierwszego. Kolory obrazu są raczej stonowane, poza światłocieniem, które pada na przedmioty umieszczone w kompozycji obrazu, z górnego prawego narożnika. Nie wiadomo jednak co jest jego źródłem. “Dominantę kompozycyjną stanowi dzban z kwiatami sięgającymi górnej krawędzi pola obrazowego”.[4]Faktura przedstawienia jest szorstka i matowa, odznacza się na niej wyraźnie impas, czyli gruba warstwa farby nałożona na płótno.[5] Kompozycja obrazu pionowa, zamknięta, statyczna i dośrodkowa. W dolnym, lewym narożniku obrazu widnieje odręczny podpis artystki: “B. Houwalt”. Obraz został oprawiony w białą ramę, z tyłu na płótnie widnieje odręczny napis: “1971/Barbara Houwalt/”Martwa natura/ze słonecznikami”/75cmx60cm”.

[1] Wojciech Szafrański, Barbara Houwalt 1911 – 2005. MAŁA RETROSPEKTYWA, Śrem 2006, s

[2] Joanna Jaskowska, odpis z karty katalogowej MRW- H/274, 02.07.2012.

[3] Słownik Języka Polskiego PWN, [dostęp 15.10.2020] https://sjp.pwn.pl/slowniki/draperia.html.

[4] Joanna Jaskowska, karta katalogowa MRW – H/274, 02.07.2012.

[5] Strona internetowa Sztuki Nigdy nie za wiele by Andżelika Kliś, [dostęp 11.10.2020] https://www.sztukinigdyniezawiele.pl/2016/11/opis-dziea-sztuki-cz1-malarstwo.html

 

[Opr. Paulina Łaszewska]