Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny uchodzi za jedno z najstarszych świąt maryjnych, celebrowanych na ziemiach polskich już we wczesnym okresie chrystianizacji.

Tradycje obchodów 15 sierpnia zawsze miały charakter ściśle ludowy i związany ze zwyczajami agrarnymi na terenie Polski. Na ich ukształtowanie miała wpływ legenda opowiadająca o apostołach, którzy po śmierci Maryi wybrali się do jej grobu i zamiast Jej ciała zobaczyli, że jest on po brzegi wypełniony różnymi kwiatami[1]. Do tego legendowego motywu nawiązują liczne wyobrażenia w ikonografii ludowej, gdzie wizerunek Maryi przyozdabiany jest kwieciem. Najczęściej są to lilie symbolizujące jej czystość i niewinność oraz róże. Są wśród nich również rośliny uznawane za lecznicze, wykorzystywane w medycynie ludowej oraz takie, którym przypisywano właściwości magiczne i nadprzyrodzone[2]. Stąd też wszelkie kwiaty uznawane za lecznicze lub będące źródłem pokarmu, przekazywane są pod Jej opiekę i wyświęcane podczas uroczystości kościelnych (na zakończenie Oktawy Bożego Ciała, Wniebowzięcia NMP a także podczas święta Matki Boskiej Siewnej).
Etnograf Oskar Kolberg opisywał, że zebrane z pól i łąk zioła wiązano tasiemką i zanoszono do kościoła, aby je poświęcić. Następnie umieszczano je wśród lnu lub kapusty. Po sześciu dniach zabierano je do domostw i wieszano w określonych miejscach (pod sufitem lub przy obrazach z wizerunkami świętych). Przygotowane w ten sposób wiązanki kwiatów miały szerokie zastosowanie w ludowej medycynie i weterynarii. Kilka gałązek wkładano do garnka i parzono. Przygotowany napar podawano chorym zwierzętom, ale również ludziom. W swoich opracowaniach Oskar Kolberg zaznacza, iż często kilka ziół wziętych z wiązanki kładziono zmarłym do trumny[3].
Źródła podają, że na terenie Pałuk jeszcze w połowie XX wieku do bukietu wyświęcanego podczas sierpniowego święta maryjnego dodawano m.in.: malwę zwaną ślazem, różę, szałwię, piwonię, miętę, melisę, wrotycz, piołun. Z każdego ziela brano po trzy gałązki. Dodatkowo dołączano kłosy zbóż, jabłko oraz nać marchwi. Wymienione rośliny służyły jako lekarstwo, natomiast ziarna kłosów wysiewano na polach.
[Autor: Wiesława Gruchała]
[1] T. Basiura, W ogrodzie Maryi, Kraków 2018, s. 15.
[2] A. Brencz, Rok obrzędowy w Wielkopolsce, Poznań 2006, s. 233-239.
[3] O. Kolberg, W. Ks. Poznańskie, t.9, cz.1, Wrocław-Poznań 1982, s. 145.